Merkuriusz Polonijny

W piżamie, ale bez koncentracji

Epidemia koronawirusa wymusiła duże zmiany w naszym życiu prywatnymn i zawodowym.  Jedną z nich jest inna organizacja pracy dla wielu nas. Praca zdalna była stosowana i do tej pory, choć nie tak powszechnie jak w czasie izolacji. Obecnie stała się codziennością dla 2/3 pracujących Polaków. Co ciekawe, jej największymi zwolennikami są mężczyźni. I jest to zgodne z trendem światowym.
praca zdalna
Ponad 60 proc. Polaków przynajmniej część swoich obowiązków wykonuje zdalnie – wskazuje Barometr Providenta. Wielu z nich przyzwyczaiło się już do tej zmiany i przedkłada pracę zdalną, z domu, nad tę wykonywaną w biurze.
Osoby badane przez firmę pożyczkową doceniają przede wszystkim to, że nie tracą czasu i pieniędzy na dojazdy do pracy oraz mogą pracować w wygodnym domowym stroju. Szczególnie taki układ podoba się mężczyznom. Jako wadę wskazują brak kontaktu z innymi ludźmi i integracji ze współpracownikami.

Co do oszczędności czasu na dojazdy do biura, to jaką najważniejszą przewagę pracy zdalnej wybrało ją trzech na pięciu badanych, a ponad połowa wskazała również na zaoszczędzone w ten sposób pieniądze. Polacy doceniają także możliwość oderwania się od gwarnego biura (45,5 proc.) oraz możliwość pracy w domowym stroju (40 proc.).

– Jako główny minus pracy zdalnej osoby badane określiły brak kontaktów z ludźmi, czyli brak aspektu socjalnego, brak możliwości wypicia szybkiej wspólnej kawy w kuchni, wymienienia krótkiej informacji na korytarzu czy odbycia krótkiego spotkania – podkreśla Karolina Łuczak, kierownik biura prasowego i komunikacji wewnętrznej Provident Polska. - Przenieśliśmy się bardzo mocno na telefony i aplikacje, które umożliwiają nam kontakt.

Na ten brak bezpośrednich relacji interpersonalnych wskazało aż 86,5 proc. badanych. Z drugiej strony... zwiększamy udział relacji, które w pracy akurat nie są korzystne. Niestety, kiedy pracujemy w domu nie pomagają także nasi najbliżsi. Polacy narzekają bowiem także na problemy z koncentracją spowodowane dużą liczbą bodźców, jak np. włączony telewizor czy pracujący obok partner/partnerka. Rozprasza ich także konieczność opieki nad dziećmi czy wykonywania innych prac domowych. Co piąty badany wskazuje na trudności z rozplanowaniem dnia pracy i koniecznością wykonania domowych obowiązków.


REKLAMA
Jak się okazuje, w ogóle trudno działania w domu zorganizować tak, aby można było się w danych godzinach poświęcić tylko pracy.
– Około 40 proc. badanych podczas pracy w domu gotuje. Wiele osób w tym czasie sprząta lub pierze. Widać więc, że wykorzystujemy ten czas na domowe obowiązki. Tylko 22 proc. badanych mówi, że pracując z domu, koncentruje się w tym czasie wyłącznie na zawodowych obowiązkach i nie ma żadnych rozpraszaczy – podkreśla Karolina Łuczak. 

W badaniu Providenta ponad połowa respondentów deklaruje, że w domu ma wygospodarowane miejsce do pracy.. – Oczywiście łatwo jest mówić: zorganizujmy sobie w domu kącik do pracy i zaplanujmy szczegółowo rozkład dnia. Starajmy się faktycznie tego dotrzymać, ale rzeczywistość często bywa trudna i nie zawsze da się tego dokonać – mówi Karolina Łuczak. 
Mimo tych niedogodności, wciąż więcej osób preferuje pracę z domu niż w biurze (40,7 proc. vs. 33,6 proc.). Wśród zwolenników takiej formy przeważają mężczyźni. I nie odróżniają się w ten sposób od przedstawicieli płci brzydkiej z całego świata.

– Dla prawie połowy z nich to lepszy sposób na pracę niż wykonywanie obowiązków zawodowych w biurze. Jest to zbieżne z wynikami badań UN Global Compact, które wskazują na trudniejszą sytuację kobiet pracujących z domu, ponieważ to one częściej niż mężczyźni są odpowiedzialne także za wspieranie edukacji dzieci i zajmowanie się domem – wskazuje Anna Karasińska, ekspert ds. badań rynkowych w Provident Polska.



Wyniki Barometru Providenta wskazują jednak na to, że praca zdalna jest efektywna i wydajna. Takiego zdania jest 56 proc. badanych. Podobny odsetek ankietowanych podkreśla, że jest to formuła współpracy co najmniej w równym stopniu lub nawet bardziej opłacalna dla pracodawcy w porównaniu z obowiązkami wykonywanymi stacjonarnie.


Opr. PJ, źródło Newseria
Comment Box is loading comments...
PORÓWNAJ UBEZPZIECZENIA                
AKTUALNE                        
Polak dostanie 37 000

Nasz współobywatel, któremu groziła deportacja z powodu bezdomności, otrzyma od brytyjskiego rządu £37 000 tytułem odszkodowania. Antoni Hołownia był bezprawnie przetrzymywany przez podnad 150 dni  w Brook House Immigration Removal Centre (IRC). To nie jedyny obywatel polski, który otrzyma odszkodowanie.

Żerują na wiernych

Nadzieja, że zniżki za bezszkodową jazdę obniżą koszt naszego ubezpieczenia może okazać się płonna. Ostatnio również oficjalne brytyjskie instytucje chroniące prawa konsumentów odkryły, że na tym rynku wcale nie opłaca się być wiernym klientem.

Polak dostanie 37 000

Nasz współobywatel, któremu groziła deportacja z powodu bezdomności, otrzyma od brytyjskiego rządu £37 000 tytułem odszkodowania. Antoni Hołownia był bezprawnie przetrzymywany przez podnad 150 dni  w Brook House Immigration Removal Centre (IRC). To nie jedyny obywatel polski, który otrzyma odszkodowanie.

Analfabetyzm w Wielkiej Brytanii
Raporty z różnorakich badań dotyczących umiejętności czytania i pisania pośród obywateli UK są alarmujące. Aczkolwiek te twierdzące, że jeden na 5 to analfabeta są z pewnością przesadzone, to już mówiące, że jeden na dziesięciu ma problemy – są bliższe prawdy.
Czy tu da się żyć?
Jak co roku przeprowadzono ranking najlepszych do życia miast. Nie jest chyba zaskoczeniem, że w czołówce nie ma niczego ze UK. Choć Manchester w tej klasyfikacji awansował. Daleko mu wszakże nawet do pierwszej dziesiątki... jest w czwartej. Gdzie zaś żyć najlepiej? Nad pięknym modrym Dunajem.

REKLAMA

Stwórz darmową stronę używając Yola.