Polski bezdomny dostanie tysiące funtów

Polak, któremu groziła deportacja z powodu bezdomności, otrzyma od brytyjskiego rządu £37 000 tytułem odszkodowania. Antoni Hołownia był bezprawnie przetrzymywany przez podnad 150 dni  w Brook House Immigration Removal Centre (IRC). O takim zakończeniu sprawy zadecydował niedawno brytyjski Sąd Najwyższy. Nie jest to pierwszy obywatel krajów Unii Europejskieja, ani nawet pierwszy Polak, który poradził sobie w ten sposób z brytyjskim Home Office. Ze względu na prawo precedensowe w tym kraju, można spodziewać się kolejnych takich przypadków.
deportacja
Jedno z centrów IRC
Polak przyjechał do Wielkiej Brytanii 25 lat temu na wizę turystyczną. Później uzyskał prawo do pracy. Jego losy potoczyły się jednak w ten sposób, że po latach został bez stałego miejsca zamieszkania, w związku z czym sypiał gdzie się dało, np. w swoim miejscu pracy. Już cztery lata temu stał się bohaterem prasy, kiedy „Evening Standard” opublikował jego zdjęcie w artykule „Homeless Veterans: The hidden homeless who live at Heathrow Airport”.

Taki sposób zamieszkiwania w tym kraju nie spodobał się jednak władzom imigracyjnym. Hołownia został zatrzymany w ramach „Operacji Gopik”, polegającej na wyłapaniu i deportowaniu bezdomnych cudzoziemców z krajów EEA i deportowaniu ich do krajów pochodzenia. Oczywiście ze względów formalnych nie da się takich osób po prostu przejąć na ulicy i wywieźć zagranicę. Muszą one najpierw trafić do jednego z immigration removal centres.

Pan Antoni trafił właśnie do takiej placówki IRC w Brook House w pobliżu lotniska Gatwick. Trzymano go tam 153 dni w 2017 roku. Tymczasem w grudniu owego roku „Operacja Gopik” została uznana decyzją Sądu Najwyższego za bezprawną.

REKLAMA
W trakcie postępowania przed sądem w Londynie Home Office nie miało już innego wyjścia, jak przyznać, że przetrzymywanie 63-letniego Polaka również było bezprawne i należy mu się odszkodowanie. Sędzia Mrs Justice Simler stwierdziła, że ów fakt nie miał podstaw od samego początku i przyznała Hołowni £37,000. To zresztą może nie być koniec całej sprawy, bo zarzuty Polaka o szkody psychiczne zostaną również rozpatrzone, tyle że w późniejszym terminie.
Można spodziewać się i tutaj powodzenia. Wszak częścią przyznanej mu sumy (£5,000) jest zrekompesnowanie go za strajk głodowy, który podjął w Brook House. Sędzia uznała, że choć był to jego prywatny wybór, to spowodował on, że doświadczenie zatrzymania było jeszcze gorsze i za to też należy mu się zadośćuczynienie.

Sąd odrzucił tylko wniosek Hołowni o odszkodowanie z nawiązką (tzw. exemplary damages nakłada się w celu odstraszenia innych, potencjalnych sprawców), jako że nie ma dowodów na świadome wykroczenie ze strony urzędników, którzy wykonywali procedurę, którą dopiero pózniej uznano za nielegalną.

Sprawa Antoniego Hołowni jest jak na razie ostatnią z serii procesów wytoczonych Home Office przez obywateli EEA, których podobnie zatrzymano na skutek bezdomności. M.in. nasz rodak
42-letni Mariusz Majewski dostał odszkodowanie w wysokości £15,000 za areszt w ośrodku imigracyjnym przez 38 dni. Jeszcze więcej, bo £90,000 otrzymała w styczniu para Polaków 33-letnia Iwona Deptka i 38-letni Henryk Sadlowski, którą aresztowano w Lancashire i przetrzymywano aż przez ponad pięć miesięcy.
Wiadomo o dziesiątkach podobnych spraw dotyczących innych cudzoziemców. 

Jac
HTML Comment Box is loading comments...
INNE                     

Opłacalnie dla biednych
Opieka przedszkolna w UK jest sporo droższa, niż gdzie indziej. Okazuje się jednak, że - zależy jak na to patrzeć. Otóż rodzice dobrze sytuowani muszą płacić więcej niż w innych krajach. Korzystniej mają ci potrzebujący dofinansowania.

Imigracja - tylko nie z Unii
Brytyjski minister spraw wewnętrznych Sajid Javid planuje zredukowanie imigracji z Europy do 10 000 osób rocznie. Nic nie mówi o przybywających z innych części świata.
A Tereska swoje
Najgorszy spadek gospodarczy od czasów wojny – tak Bank of England ostrzega przed skutkami Brexitu. Podobnie dramatyczne prognozy wieszczy ostatnia analiza rządowa.
Żerują na wiernych

Nadzieja, że zniżki za bezszkodową jazdę obniżą koszt naszego ubezpieczenia może okazać się płonna. Ostatnio również oficjalne brytyjskie instytucje chroniące prawa konsumentów odkryły, że na tym rynku wcale nie opłaca się być wiernym klientem.

Analfabetyzm w Wielkiej Brytanii
Raporty z różnorakich badań dotyczących umiejętności czytania i pisania pośród obywateli UK są alarmujące. Aczkolwiek te twierdzące, że jeden na 5 to analfabeta są z pewnością przesadzone, to już mówiące, że jeden na dziesięciu ma problemy – są bliższe prawdy.

REKLAMA
________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest



Stwórz darmową stronę używając Yola.