FELIETON                                  

Świetne – bo brytyjskie

Zgadujemy drogi czytelniku, że tobie może nie podobać się to, co Brytyjczycy uważają za najlepszą rzecz w swoim kraju. A przynajmniej będzie to dla Ciebie zadziwiające. No bo nie jest to ani Premier League ani Buckingham Palace, ani londyńskie City, czy też muzyka z wszystkimi jej dokonaniami na przestrzeni lat. Będziesz choć trochę zaskoczony, bo my, Polacy, rozważając takie wybory, myślimy chyba poważniej, a brytyjska kuchnia nie wydaje nam się czymś specjalnym.

Niedawno przeprowadzono takie badanie, na zlecenie British Seniors Insurance. Okazało się, że Brytyjczycy za najbardziej cenny wytwór swego kraju uważają... rybę z frytkami.

Gdyby w Polsce zadano podobne pytanie, owszem, może znalazłby się ktoś, kto stwierdziłby, że najlepsze, co nasza Ojczyzna wydała, to schabowy z kapustą. Ale raczej dominowałyby takie odpowiedzi, jak np. Dywizjon 303, Robert Lewandowski; czy może... Andrzej Duda albo Zenek Martyniuk...

Tymczasem tutejsi optują za rybą z frytkami (te oczywiście z octem). Dalej ich głosy znów krążą koło branży kulinarnej, choć wymieniają też inne zjawiska, czy raczej instytucje, na które wielu narzeka. Kolejnym wyborem jest wszak NHS, a ostatnie miejsce „na pudle” okupuje roast dinner.

To pierwsze nawet rozumiemy. Mimo bieżących kłopotów, braków kadrowych itd., brytyjski system opieki zdrowotnej pozostaje wciąż niedoścignionym wzorcem dla innych krajów świata. Trzeba czekać na badanie dłużej niż kiedyś, ale jednak ta opieka jest, wciąż wypróbowywują nowe terapie, karmią lepiej niż np. w Polsce – i to wszystko w ramach ubezpieczenia społecznego.

No ale te „roasty”? Owszem, da się zjeść. Ale czy to coś specjalnego? Smak zwykły, warzywa z wody; mięso OK - ale bez cudów. Cóż, to prostu ich tradycja. Jadą na wczasy do krajów południowych, gdzie w hotelu serwują im owoce morza, chorizo, sery, baterię warzyw i owoców różnorakich – a oni później narzekają, że nie było co jeść...

REKLAMA

Tuż poza podium uplasował się full English breakfast. Rzecz dobra, na pewno energetyczna i od czasu do czasu można zjeść. Byleby znów nie za często, nie za monotonnie... I żeby kolejny posiłek (brunch) nie był zmodyfikowanym fragmentem śniadania (baked beansy z kiełbaskami).

Dalej – country pubs. Tak, my też wolimy puby na wsi. Z reguły lepiej wyglądają, lokalsi są sympatyczniejsi niż publika z miasta, można spotkać wyjątkowe gatunki piw, nie brak miejsca na ogródek itd. itp.

No i wreszcie, na 6. miejsce wybrano rodzinę królewską. Tak, wciąż pojawiają się tacy, którzy twierdzą, że lepiej zlikwdować jej funkcje, przywileje i wprowadzić republikę. Jednak to absolutna mniejszość. Nawet ci, którzy nie są monarchistami, ale mają głowę na karku, rozumieją korzyści, które przynosi monarchia. Która przecież nie rządzi, ale jaki przychód dla kraju generuje! Wszystkie luksusowe podróże księcia Andrzeja to pikuś, w porównaniu z miliardami, które zostawiają turyści, którzy pchają się do Londynu, aby zobaczyć Buckingham Palace, zmianę wart, itd.

To była pierwsza szóstka badania, w którym wzięło 2000 losowo wybranych obywateli UK. Ustalono w sumie 40 pozycji na liście tego, z czego Brytowie są dumni. Badanie trochę niespójne, bo zawarto w nim jak widać potrawy, ale też np. czynności, które lubią robić i inne kategorie, jednak ciekawie mówi ono o tym narodzie.

I np. jedną z ulubionych „aktywności” mieszkańców tego kraju są spokojne wieczory przed telewizorem, na którym leci „Strictly Come Dancing”. Lubią również wypady nad morze – swoje – oraz... stanie w kolejkach. Gdzieś tam figuruje jeszcze oglądanie prezenterów Ant & Dec z Newcastle, rozmowa o pogodzie, sarkazm itd. Okazuje się też, że 60 procent Brytyjczyków zabiera w podróż torebki ulubionej herbaty.

Zobaczcie zresztą sami. Popatrzcie jak wiele tych wyborów dotyczy jedzenia (tęsknota za czymś smacznym?). A jak daleko jest np. muzyka rockowa, z której znani są na świecie od lat... Sport? Maraton Londyński na 38. miejscu. A gdzie futbol?   

1. Fish and Chips, 2. The NHS, 3. Roast dinners, 4. Full English breakfast, 5. Countryside, 6. Country pubs, 7. The Royal family, 8. The seaside, 9. Castles, 10. Cadbury chocolate, 11. Afternoon tea, 12. Breakfast tea, 13. Scones, 14. Buckingham Palace, 15. Big Ben, 16. London, 17. Hot puddings with custard, like treacle sponge or spotted dick, 18. Talking about the weather, 19. Shakespeare, 20. Sarcasm, 21. Driving on the left (correct side), 22. The variety of accents, 23. Bacon cooked right, 24. Baked beans, 25. The Music, 26. Brick built houses, 27. Digestive biscuits, 28. Putting anything in a sandwich (crisps, fish fingers etc), 29. Queueing, 30. Its diverse culture, 31. Teacakes, 32. Apologising for everything, 33. Rich tea biscuits, 34. Cider, 35. Cheddar Gorge, 36. Having BBQs even if it's raining, 37. A firm handshake, 38. The London Marathon, 39. Black pudding, 40. Ant & Dec 

Comment Box is loading comments...
AKTUALNE                 
Żerują na wiernych

Nadzieja, że zniżki za bezszkodową jazdę obniżą koszt naszego ubezpieczenia może okazać się płonna. Ostatnio również oficjalne brytyjskie instytucje chroniące prawa konsumentów odkryły, że na tym rynku wcale nie opłaca się być wiernym klientem.

A mieli nie przyjeżdżać...

Jednym z głównych powodów, dla którego masy głosowały za Brexitem było radykalne  zmniejszenie imigracji. Jednak przedstawiciele rządu nie są w stanie obecnie stwierdzić, że tak będzie na pewno.Możliwa jest sytuacja, kiedy Zjednoczone Królestwo wyjdzie z UE, ale z hasła „odzyskać kontrolę nad granicami” będą nici.

Świetna forsa z kar

Najpewniej, gdyby kierowcy nie parkowali niezgodnie z przepisami, niektóre councile poszłyby z torbami. Pierwszy – Manchester, gdzie zarabiają rocznie na „ticketach” 12 milionów funtów.

Jak za komuny

Brexit bez umowy jest wciąż możliwy. Potwierdzają to różne żródła.  I wciąż pojawiają się nowe prognozy, dotyczące problemów Zjednoczonego Królestwa w takiej sytuacji. Jest ich wiele, ale jedna z nich jakby nam coś przypominała...

W imię wartości

Puby sieci Samuel Smith's na terenie Greater Manchester i w okolicy zabraniają swoim klientom korzystać z telefonów komórkowych. Właścicielowi zależy na pielęgnowaniu tradycyjnych wartości.


Stwórz darmową stronę używając Yola.