SIŁA NABYWCZA POLAKÓW                     

Lepiej niż na Dzikich Polach

„Przecież w Polsce to już masz prawie tyle samo” - tak motywują swoją decyzję o powrocie niektórzy emigranci. Niestety - to nieprawda. Polska znajduje się na 28. miejscu pod względem siły nabywczej w Europie. I nie zmienią tego niektóre spektakularne zarobki warszawskie, dochody specjalistów, ani nawet średnia krajowa. Poza tym jest po prostu słabo.
Podobnie usprawiedliwają swoją indolencję ci, których sytuacja w Polsce wcale nie najlepsza, ale boją się podjąć decyzję o wyjeździe z kraju nad Wisłą. Bo lepiej brzmi takie „racjonalne” podejście niż strach.
Fakt - nie jest tragicznie. Z krajów na obrzeżach kultury zachodniej, łacińskiej, wyprzedzamy nieznacznie Węgrów. Poza tym mamy lepiej niż np. Rumuni, obywatele Mołdowy, Kosowarzy, Białorusini, Albańczycy... Ci sami, do których porównano się za komuny dla pokazania, że nie jest aż tak źle.
Niejakim pocieszeniem może być fakt, że pewne polskie regiony zaczynają gonić południowe, mafijne regiony Włoch i te okolice Półwyspu Iberyjskiego, które odebrano Arabom w późnym Średniowieczu. Zaś w Warszawie mają lepiej niż w znacznej części Portugalii.

Takie dane pokazuje raport GfK Purchasing Power Europe 2020. Wyszedł już jakiś czas temu, ale nie było o nim glośno... Średnia siła nabywcza na mieszkańca w Polsce to 7143 euro (mniej więcej 33 tys. zł). Przesunęłiśmy się o jedno miejsce do góry w porównaniu z ubiegłym rokiem, choć nasza średnia siła nabywcza wynosiła wtedy 7589 euro. W tym roku wszak nastąpił w ogóle nominalny spadek o niemal 5,3 proc. a powodem jest głównie pandemia wirusa COVID-19 i wynikające z niego skutki gospodarcze.
A gdzie jest najlepiej? W Liechtensteinie, gdzie mają do wydania 64 240 euro na głowę (ok. 294 tys. zł).  „Liechtenstein po raz kolejny zajmuje pierwsze miejsce wśród 42 krajów europejskich. Znacznie przekracza ona wartości dla innych krajów i jest ponad 4,6 razy wyższa od średniej europejskiej. W pierwszej trójce rankingu siły nabywczej, podobnie jak w ubiegłym roku, znalazły się Szwajcaria i Luksemburg” - podano. 

Zgodnie z badaniem Szwajcarzy dysponują kwotą 41 998 euro na mieszkańca, czyli ponad trzykrotnie więcej niż wynosi średnia europejska, natomiast Luksemburczycy mają siłę nabywczą na głowę mieszkańca wynoszącą 34 119 euro, ponad 2,5 razy więcej od średniej.
Tymczasem średnia europejska to 13 894 euro (ok. 64 tys. zł). Wynika ona z tego, że w 2020 roku Europejczycy mają do dyspozycji w sumie niemal 9,5 bln euro. 


Trzeba mieć na względzie również fakt, znaczenie przy określaniu siły nabywczej ma nie tylko to, ile zarabiamy, ale jak bardzo żarłoczne jest państwo. Bo chodzi tu o dochód rozporządzalny na mieszkańca po odjęciu podatków (i darowizn na cele dobroczynne). Czyli dochód, który można spożytkować na pokrycie wydatków takich jak żywność, mieszkanie, usługi, energia, prywatne plany emerytalne i ubezpieczeniowe oraz pozostałe wydatki takie jak wakacje, transport i nabytki konsumenckie. Do tego badanie GfK Purchasing Power opiera się na nominalnym dochodzie rozporządzalnym, podane wartości nie uwzględniają więc inflacji.

Podatki w krajach o wysokim dochodzie też bywają znaczące, mimo to wszystkie kraje z pierwszej dziesiątki również mają siłę nabywczą na mieszkańca znacznie powyżej przeciętne, tj. o co najmniej o 50 proc. wyższą od średniej europejskiej.
Badaniem objęto 42 kraje. Z nich 16 krajów ma siłę nabywczą na mieszkańca powyżej przeciętnej, a 26 - poniżej. Najgorzej jest na Ukrainie, gdzie siła nabywczą na mieszkańca wynosi 1 703 euro.
Ciekawostką za to może być fakt (zwłaszcza dla imigrantów, że „W tym roku Irlandia znalazła się w pierwszej dziesiątce z siłą nabywczą per capita na poziomie 21 030 euro, co plasuje ją na dziewiątym miejscu i tym samym wypchnęła Finlandię z pierwszej dziesiątki” - jak zauważają w raporcie.

W tym roku badanie GfK obejmuje również Corona Impact Index. Jest to wskaźnik ilustrujący siłę oddziaływania pandemii COVID-19 na poszczególne kraje europejskie. I znów najlepiej maja najbogatsi. Liechtenstein i Szwajcaria są również tymi krajami, które najmniej ucierpiały w wyniku pandemicznegokryzysu. Wpływ koronawirusa w Liechtensteinie jest o około 85 proc. niższy od średniej europejskiej, natomiast w Szwajcarii jest on o około 74 proc. niższy od średniej europejskiej.
W Polsce odnotowano spadek potencjału nabywczego o 38 proc. wyższy niż przeciętnie w Europie. Trzeba jednak zauważyć, że najpewniej druga fala pandemii podniesie jeszcze skalę tego spadku, zwłaszcza biorąc pod uwagę rekordową zachorowalność w naszym kraju.

W wielu krajach istnieją różnice w sile nabywczej w zależności od tego gdzie się mieszka, ale u nas są one szczególne wyraźne. Tylko w 17 z 380 polskich powiatów jest ona co najmniej 20 proc. wyższa od średniej krajowej. Za to 106 powiatów jest o co najmniej 20 proc. poniżej średniej. Biedy jest po prostu więcej.
Oczywiście pierwsze miejsce, z siłą nabywczą na mieszkańca, wynoszącą 12 120 euro (ok. 55,5 tys. zł), zajmuje nasza stolica. Warszawiacy mają do dyspozycji o niemal 70 proc. więcej do wydania na konsumpcję i oszczędności niż średnio w Polsce.
Tego typu prymat stolicy nie jest normą na Kontynencie, choc to typowe dla Europy Wschodniej. Dla przykładu we Włoszech najlepiej mają mediolańczycy. W Hiszpanii Madryt jest wysoko, bo na 3. miejscu, za dwoma mniejszymi regionami z Kraju Basków.

A u nas mieszkańcy Warszawy mają do dyspozycji przeciętnie niemal 2,6 razy więcej pieniędzy niż mieszkańcy najuboższego powiatu – szydłowieckiego. Tam siła nabywcza na mieszkańca wynosi zaledwie 4 721 euro (ok. 21,6 tys. zł). Odpowiada to prawie 66 procentom średniej dla Polski i 34 procentom średniej europejskiej.
W tym roku do pierwszej dziesiątki powiatów z największą siłą nabywczą na mieszkańca awansowały Gliwice (9111 euro - ok. 42 tys. zł), które wyparły Tychy i zajęły dziewiąte miejsce.


Opr. JW
itgel CBD
CBD oil use
INNE                                        

Atakują w dobie pandemii
Czas pandemii jest szczególnie niebezpieczny dla użytkowników internetu. Cyberprzestępcy wzmogli dzialania, jako że wiele z naszych aktywności zostało przeniesionych w świat elektroniczny.

Bohaterowie lockdownu

Grupa parlamentarzystów, m.in. Ian Blackford (na zdjęciu) z SNP, domaga się zakończenia systemu Settled Status i przyznania obywatelom UE prawa do pobytu automatycznie.

800 umów do negocjacji

Brexit wciąż trwa - choć niektórzy myślą, że jest po sprawie. UK jest niegłosującym członkiem Unii, który wciąż płaci składki. I musi sobie poukładać relacje z Europą na nowo.

Tysiące na bruk

Jeżeli pracujecie w UK w branży motoryzacyjnej, to nie zazdrościmy. Parę dni temu ogłoszono, że Ford zamknie w 2020 r. swoją fabrykę silników w Bridgend. To nie pierwszy cios dla brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego.

Dobre, polskie prawo jazdy
Martwicie się co z waszymi polskimi prawami jazdy po Brexicie? Niepotrzebnie. Nie słuchajcie tych, którzy twierdzą, że trzeba je będzie wymienić.
______________________
CIEKAWOSTKI                         

You talkin' to me?.. piekarzu
"Jimmy the Gent" powraca. Tym razem "Chłopcy z ferajny" zagięli parol na bajgle Warburtona w Bolton. Tak przynajmniej wynika ze słów ich wysłannika, Roberta de Niro. Przyjadą nowi ludzie, będą nowe porządki.
Analfabetyzm w Wielkiej Brytanii

Raporty z różnorakich badań dotyczących umiejętności czytania i pisania pośród obywateli UK są alarmujące. Aczkolwiek te twierdzące, że jeden na 5 to analfabeta są z pewnością przesadzone, to już mówiące, że jeden na dziesięciu ma problemy – są bliższe prawdy.

Problemy z Ryanairem
Ryanair został wybrany najgorszą linią lotniczą szósty rok z rzędu w cieszącym się uznaniem plebiscycie Which. Fakt nie dziwi, biorąc pod uwagę takie wyczyny, jak ten niedawny, kiedy pasażerów lecących do Salonik dostarczono do Rumunii.
Małe też piękne
Polecamy wakacje na Wyspach Jońskich. Najbardzeij znana z nich to Korfu, ale warto zwiedzie i pozostałe. To najbliższy Wielkiej Brytanii region Grecji, dający świetne możliwości wypoczynku.
______________________

Stwórz darmową stronę używając Yola.