Wciąż bardziej winni

Niedawny upadek Thomasa Cooka to najbardziej spekatkularne takie zdarzenie w branży. Jednak długi mają i wielcy i mali, to rzecz wręcz powszechna. Nie inaczej jest i w Polsce. Na liście ERIF BIG SA znajduje się  obecnie 316 biur podróży, które mają długi. Gorszym jednak jest fakt, że wzrosła kwota niezapłaconych przez nie zobowiązań. Widać, że przed wakacjami warto sprawdzić kondycję naszego touroperatora.
Same długi, to rzecz w pewnym sensie normalna. Jak ktoś powiedział, biura podróży działają na podobnej zasadzie, jak polski ZUS. Pieniędzmi ściągniętymi od nowych klientów pokrywają poprzednie zobowiązania. To, co ktoś zapłacił za swoje wczasy wcale nie idzie na pokrycie jego pobytu w hotelu. Za to zapłaci dopiero jakiś następny wczasowicz. Podobnie jak pieniądze, które składamy na naszą emeryturę – one pożytkowane są już teraz, na świadczenia obecnych emerytów, a te nasze pokryją następni „klienci”. Prawdopodobnie...
Tyle, że za ZUS-em stoi państwo i w razie czego może coś tam dołożyć z innej kieszeni. Upadającym touroperatorom państwo też czasami może pomóc, ale nie musi.  

ERIF BIG SA to biuro informacji gospodarczej, potocznie kojarzone z rejestrem dłużników (podobnych rejestrów jest kilka). Obecnie w bazie znajdują się informacje o 316 zadłużonych touroperatorach. Pozornie wygląda to dobrze, jako że jest ich mniej niż przed rokiem. Jednak jeszcze w 2016 roku było ich 255. Zatem na przestrzeni kilku ostatnich lat wyraźnie widać tendencję wzrostową. Na dodatek rośnie też kwota niespłaconych zobowiązań biur podróży, która sięga już prawie 5 mln zł. A niespłacone wierzytelności lubią się nawarstwiać i mogą doprowadzić do katastrofy.
Jasno z tego wynika, że aby zapewnić sobie bezpieczeństwo w trakcie wypoczynku, klienci powinni dokładnie sprawdzić biuro, w którym zamierzają wykupić wakacyjny wyjazd.
Oczywiście, nie ma sensu przesadzać, cała branża jest o wiele większa i biur o dobrej kondycji jest wiele. Po prostu - nie zaszkodzu być ostrożnym.

– W Polsce mamy obecnie 316 zadłużonych biur podróży, które mają problemy finansowe. Jest to nieco mniejsza liczba niż przed rokiem, kiedy mieliśmy informację o 390 biurach podróży z problemami finansowymi - mówi agencji Newseria Biznes Jarosław Furmaniak, kierownik Departamentu Operacji i Rozwoju z ERIF BIG SA. - Niemniej jednak, patrząc z perspektywy lat, ta liczba rośnie 

Niedawne statystyki biura informacji gospodarczej ERIF pokazują, że łączne zadłużenie biur podróży wyniosło ponad 4,7 mln zł. I jest ono większe o 4 proc. niż w ubiegłym roku (4,5 mln zł), mimo mniejszej liczby dłużników.

- Średnie zadłużenie biura podróży dopisanego do naszej bazy to około 15 tys. zł. Touroperator rekordzista ma długi sięgające 340 tys. zł. Jest to wartość, która zdecydowanie powinna sygnalizować, że dany przedsiębiorca ma poważne problemy finansowe - mówi Jarosław Furmaniak. 

I uwaga – nie chodzi tu o zaległości wobec hoteli! Zadłużone firmy turystyczne mają na swoim koncie wiele niezapłaconych w terminie rachunków, wśród których najczęściej dominują opłaty za rachunki telefoniczne (łączne zadłużenie z tego tytułu to prawie 1,7 mln zł), opłaty z tytułu umowy ubezpieczenia (długi na niespełna 1,1 mln zł) czy rat umów leasingowych (blisko 750 tys. zł zaległości).

– Szczególną uwagę trzeba zwrócić na nieopłacone składki ubezpieczeniowe. Biura podróży mają obowiązek wykupywania ubezpieczeń, które m.in. pozwalają na powrót klientów z zagranicy w sytuacji, kiedy touroperator ogłosi upadłość – podkreśla J. Furmaniak.

REKLAMA
Najbardziej narażeni na skorzystanie z oferty zadłużonego biura podróży są mieszkańcy województwa małopolskiego i śląskiego. W obu tych regionach jest najwięcej (bo po 45) zadłużonych biur podróży.

– Niechlubne podium uzupełnia województwo mazowieckie, gdzie mamy 39 zadłużonych biur podróży – mówi Jarosław Furmaniak. – W pozostałych regionach jest ich po kilka, kilkanaście. Natomiast należy zwrócić uwagę na to, że duża część biur sprzedaje swoje usługi online. Dlatego bez względu na województwo i miejsce rejestracji danego biura, warto sprawdzić jego sytuację finansową przed wykupieniem wycieczki lub wczasów.

Jak podkreśla ekspert, konsumenci powinni zawsze „dmuchać na zimne” i przy wyborze touroperatora powinni sprawdzać m.in. jego sytuację płatniczą. Nie należy lekceważyć żadnej informacji o niezapłaconych w terminie zobowiązaniach, którą można znaleźć w rejestrach BIG-ów. To może być dla każdego klienta sygnałem ostrzegawczym, że touroperator może mieć większe kłopoty finansowe. W sytuacji, gdy na miejscu wypoczynku okaże się, że biuro ogłosiło upadłość, możemy mieć problem z powrotem do kraju.

– Kondycję biura podróży można sprawdzić bardzo szybko, w trzech prostych krokach. Po pierwsze, wchodzimy na serwis www.infokonsument.pl, dokonujemy prostej rejestracji i podajemy NIP danego biura podróży. Po chwili mamy już raport dotyczący jego sytuacji finansowej. Co ważne, możemy to zrobić także za pomocą swojego smartfona – wyjaśnia J. Furmaniak. – Warto sprawdzić, czy wybrane biuro podróży nie ma długów, aby mieć pewność, że zawieramy umowę z wiarygodnym przedsiębiorstwem i na wakacjach cieszyć się tym, co najważniejsze – bliskością rodziny i wypoczynkiem – zamiast przejmować się negatywnymi skutkami zawarcia umowy z niesolidną firmą.

Żródło Newseria, opr JW
Comment Box is loading comments...
INNE                                   
Pomyślcie o Gambii
Przyjdzie czas, aby zastanowić się, gdzie by wyskoczyć w zimie, aby się trochę ogrzać. No i pewnie, aby nie zdarli z was skóry, a jeszcze, aby było bezpiecznie i coś dało się zobaczyć.
Najtaniej zabawisz się w Rydze
Ryga została uznana najtańszym europejskim miastem jeżeli chodzi o możliwość spędzenia w nim przerwy świątecznej.Ryga jest o 41% tańsza niż Sztokholm - najdroższy w Europie.
Małe też piękne
Jest taki archipelag w Europie, z którego wielu zna tylko jedną wyspę i ją odwiedza. To Wyspy Jońskie, ze sztandarowym Korfu. Jednak i inne zakątki tego morskiego regionu warte są odwiedzin, w niektórych nawet znajdziecie miejsce na spokojniejsze i bardzo greckie wakacje.
Wczasy online też chronione
Zmieniły się zasady dotyczące „wczasów w pakiecie”. Obecnie więcej wyjazdów, nawet tych składanych przez nas samodzielnie online, będzie w ten sposób traktowane, co zwiększy odpowiedzialność sprzedawców – a nie tylko bezpośrednich organizatorów.

REKLAMA

Stwórz darmową stronę używając Yola.