Merkuriusz Polonijny

Testy blokują rodzinne wakacje

Wielu z nas ma nadzieję wreszcie wyrwać się na czas jakiś z tej wyspy i wyjechać na normalne wakacje. Rząd Jej Królewskiej Mości ma wkrótce ogłosić nowe zasady wyjazdów do poszczególnych krajów. Niestety, wygląda na to, że praktycznie uniemożliwi wczasy dla rodzin. Nawet nie tych ubogich, ale po prostu nie-bogatych. Narzędziem selekcji pozostaną testy. W UK nawet dwa razy droższe niż gdzie indziej. I narzucane już przetestowanym.
wczasy w dobie pandemii
Wyjazdy wypoczynkowe są w Wielkiej Brytanii od jakiegoś czasu zasadniczo legalne. Tyle, że te na terenie kraju. Zagranicę to można wyskoczyć z Anglii do Szkocji i na odwrót... Wielu nie nęci taka perspektywa. Owszem, można tu zobaczyć parę zamków, jakieś muzea – ale co z wylegiwaniem się plaży? Ciepłej plaży... i pływaniem w takiejż wodzie? W UK to niemożliwe. Nie ma takich warunków.
Kąpiel w mętnym, zimnym morzu nie należy do przyjemnych. W lokalu obok nie polewają Sangrii z lodem, tylko pinty śmierdzącego niektórym bittera. Zamiast gambas a la plancha zaserwują nam rybę z frytkami (nie wiadomo jaką rybę). Smutna perspektywa... 

Od 17 maja podobno ma być lepiej. Jednak ci, którzy sądzą, że premier pojawi się w BBC i ogłosi wolność, mogą srodze się zawieść.
Najpierw chodzi o to, które z krajów dostaną się na tzw. listę zielonych. To takie kierunki, po powrocie z których nie będzie wymagana żadna izolacja -   ani w domu ani tym bardziej w hotelu.

Pewniaki to jak na razie tylko Gibraltar i Islandia, najpewniej też Malta i Portugalia. Wielu mówi o Hiszpanii, ale możliwa jest opcja, że to tylko Wyspy Kanaryjskie znajdą się w takiej uprzywilejowanej pozycji. Hiszpanom co prawda bardzo zależy na powrocie turystów, wszak turystyka to poważna pozycja w budżecie wielu tamtejszych regionów. Problem jednak taki, że w samym tym kraju obostrzenia są dość dotkliwe. Hiszpanie chcieliby, aby „zagraniczni” przyjechali i zostawili forsę, ale też zależy im na „dokręcaniu śruby”. Tym bardziej, żę tamtejsza policja i Guardia Civil od zawsze lubowały się w przedsiębraniu środków specjalnych. I dyskusji z nimi nie ma. Taka kultura...

Inni o wysokich notowaniach to Grecy. Kraj ten kiedyś bardzo dobrze radził sobie z pandemią, w zeszłym roku napływały stamtąd znakomite raporty, jednak od tego czasu sytuacja się zmieniła, przynamniej w niektórych miejscach. Tyle, że Grecja to również wyspy i tutaj klasyfikacja dla różnych kierunków może się wahać pomiędzy kategorią zieloną a bursztynową (amber - konieczność kwarantanny).

To, co będzie dozwolone od 17 maja, rząd powinien ogłosić nawet wcześniej, aby dać więcej czasu na bukowanie wakacji. Jednak problem leży nie tylko w wyborze. Wszak nawet jeżeli jakiś kraj znajdzie się na „zielonej liście”, wciąż wyjazd na wakacje będzie się wiązał z koniecznością robienia testów.  Eksperci przewidują, że takie wymagania zostaną złagodzone (nie wiadomo w jakim wymiarze) dopiero od lipca.
Owszem, test pozytywny zagranicą to konieczność pozostania tam na kwarantannie. Ale tym mało kto się przejmuje. Najgorszy problem to - koszt. Kwarantanny też (czasami pokrywają to kraje goszczące turystów, czasami ubezpieczenia podróżne), ale przede wszystkim samych testów.

REKLAMA
Badanie PCR normalnie kosztuje od £100 za sztukę, bywa, że więcej. Ostatnio jeden z największych brytyjskich dostarczycieli owych testów ogłosił, że obniża koszt do £60, w odpowiedzi na wezwanie sekretarza transportu Granta Shappsa. Tyle, że aby skorzystać z tej obniżki, trzeba w momencie zakupu wprowadzić kod dyskontowy uzyskany od linii lotniczych podczas rezerwacji. A ten kod trzeba jeszcze znaleźć. Tymczasem wiemy, że bukujący np. w Ryanair, na nic takiego nie natrafiali.

Komentarze osób korzystających z testów - i to właśnie firmy Randex chwalącej się obniżkami - w ogóle nie są zachęcające. „£60? Skąd. Usługę dla nie wyceniono na minimum £200 za podróż tam i z  powrotem, za trzy testy, najwyraźniej z obniżką.” -  pisze pewien użytkownik Travel Weekly. 
„Właśnie wróciłem z podróży. Lot kosztował mnie £118 a testy £420. To po użycu kodów dyskontowych na stronie BA. Tymczasem dostałem 24-godzinny PCR w Chorwacji £60 i oni zdają sobie sprawę, że to i tak jest za dużo. W UK wychodzi trzy razy drożej. Kompletne oszustwo.”

Czy rzeczywiście różnica może sięgać aż 300% tego nie wiemy, ale na pewno według raportu ABTA i Airports Operators Association te brytyjskie są przynajmniej dwa razy droższe. Tutejszy pre-departure PCR (bez owej magicznej promocji) to £128 za osobę. Tymczasem w ośmiu kluczowych dla brytyjskiej turystyki destynacjach to poniżej £62. Osoby podróżujące z UK na Kontynent zapłacą średnio £306 za komplet badań tu i tam (biorąc pod uwagę różnice cen).

Owe wydatki nieco pomoże obniżyć ostatni deal giganta turystycznego Hays Travel z firmą Assuredscreening.com. Przewiduje on trzy opcje: kosztujący £45 test wysłany pocztą, ale kupowany w oddziale Hays Travel; test wymagający rezerwacji wizyty w ośrodku w odległości do godziny jazdy od naszego domu - za £55; badanie z wynikami tego samego dnia - za £140. Różowo wciąż nie jest...

Ludzie zastanawiają się, dlaczego proste, darmowe Lateral Flow Tests są wystarczające na potrzeby szkolnictwa i pracy, ale już na podróż nie mogą wystarczyć? Do tego przecież są rejestrowane dwa razy w tygodniu przez jakiś czas, co redukuje prawdopodobieństwo ich fałszywego wyniku (raz może się zdarzyć nietrafny – ale np. sześć razy z rzędu? mało możliwe).

Rzeczywiście, wygląda na to, jakby ktoś zrobił sobie niezłe źródło dochodu. Przypomnijmy, że potrzeba kilka tych testów: przedwyzjadowy z UK, przedwyjazdowy z kraju zagranicznego, test po przyjeździe do Wielkiej Brytanii, ewentualnie jeszcze jakieś dodatkowe w zależności od wymagań w miejscu naszych wczasów.

SL

AKTUALNE              

Brytyjczycy emigrują
Od czasu Brexitu nie tylko niektórzy obywatele Unii zdecydowali się na opuszczenie UK. Również pewna liczba Brytyjczyków wybrała emigrację lub rozważa taki krok. Z reguły, to ludzie wykształceni.
Wczasy online bezpieczne
Turyści rezerwujący swoje wakacje przez internet - co w ostatnich latach jest już normą - posiadają w  UK pełną ochronę prawną. Nawet te składane przez nas samodzielnie, z różnych elementów.

Małe też piękne

Jest taki archipelag w Europie, z którego wielu zna tylko jedną wyspę i ją odwiedza. To Wyspy Jońskie, ze sztandarowym Korfu. Jednak i inne zakątki tego morskiego regionu warte są odwiedzin, w niektórych nawet znajdziecie miejsce na spokojniejsze i bardzo greckie wakacje.  

Nie wyłudzisz na zatrucie

W ostatnich latach niepojące rozmiary przybrał proceder wyłudzania odszkodowań przez turystów pod pretekstem zatrucia w hotelu i poniesionego uszczerbku na zdrowiu. Celowali w tym zwłaszcza Brytyjczycy. Bezradni do niedawna touroperatorzy chyba już pozbierali się z marazmu i przeszli do kontrofensywy. Teraz to oni próbują oszustów puścić z torbami.


Analfabetyzm w Wielkiej Brytanii
Raporty z różnorakich badań dotyczących umiejętności czytania i pisania pośród obywateli UK są alarmujące. Aczkolwiek te twierdzące, że jeden na 5 to analfabeta są z pewnością przesadzone, to już mówiące, że jeden na dziesięciu ma problemy – są bliższe prawdy.

REKLAMA

Stwórz darmową stronę używając Yola.