Na deser po mistrzostwach

Inauguracja sezonu siatkarskiego w Anglii okazałą się pomyślna IBB Polonii Londyn. Nasi wygrywają nie tylko na Mistrzostwach Świata, ale i tutaj. Poloniści z nowym trenerem pewnie pokonali drużynę ULU London i z wynikiem 3-0 (25:9; 25:13; 25:20) zameldowali się w kolejnej rundzie Pucharu Anglii. Przygotowania do sezonu oraz pierwszy występ na brytyjskich parkietach ocenił szkoleniowiec IBB Poloni Londyn - Simon Luftus.
IBB Polonia Londyn z nowym trenerem

Katarzyna Strąg: Jak wyglądały przygotowania do rozpoczętego w sobotę sezonu?

Simon Luftus: - Przedsezonowe treningi raczej możemy zaliczyć do udanych. Zawodnicy starali się i ciągle starają zrozumieć moje pomysły i filozofię grania oraz stosować się do nich. Budowa drużyny zajmuje trochę czasu, ale siatkarze zdają się podążać za moją koncepcją. Dlatego jestem zadowolony z przebiegu tego okresu. Jedynie mogliśmy rozegrać więcej sparingów.

Drużyna w okresie przygotowawczym rozegrała towarzyskie spotkania w Belgii. Jak IBB Polonia prezentowała się na tle rywali?

- Belgijska (zwróćmy uwagę skąd jest Vital Heinen, trener „złotych” białoczerwonych – red.) i holenderska liga są na naprawdę wysokim poziomie. Nasz wyjazd na te towarzyskie spotkania był perfekcyjną okazją do pokazania drużynie, jakie wymagania należy spełnić, aby grać świetną siatkówkę. Na tle przeciwników wypadliśmy całkiem nieźle, jednak każdy miał świadomość, że przed nami jeszcze długa droga, aby móc wygrać z drużynami na takim poziomie sportowym.

W sobotę zainaugurowaliście sezon. Pierwszy mecz przyniósł pierwsze wysokie zwycięstwo – oznacza to, że klub jest już w pełni przygotowany do rozgrywek? 

- Racja, to była wysoka wygrana. Dorze weszliśmy w spotkanie, ale nasza intensywność gry spadła po pierwszym secie, a wprowadzane zmiany nie pomagały utrzymać przyjętego pierwotnie rytmu. Myślę jednak, że sobotni występ nie odzwierciedla dokładnie poziomu z jakim przyjdzie zmierzyć się nam na ligowych parkietach. Zapowiada się wymagający sezon, gdyż format ligi od tego sezonu zmienił się, a każda strata meczu może wiele kosztować. Na treningach musimy pracować, aby z każdym kolejnym spotkaniem wypadać lepiej. Dlatego przez najbliższe dwa tygodnie skupimy się, aby przed meczem z Richmond Dockland poprawić błędy, które wystąpiły w sobotę. 

Które elementy gry wpłynęły ostatnio na taki wynik?

- Nasza gra jest ciągle w budowie, ale cieszę się, że ogólne elementy, które ćwiczyliśmy podczas treningów dało się z powodzeniem wprowadzić w życie podczas ostatniego spotkania i one zaprocentowały na boisku.

Po zwycięskim meczu pucharowym i awansie do kolejnej rundy dało się usłyszeć opinie, że drużyna zdeklasowała rywala. Czy ten pierwszy fenomenalny wynik pozwala z optymizmem rozpocząć sezon i pewnie kroczyć po zdobycie mistrzostwa i pucharu?

- To zdecydowanie za wcześnie, aby wyciągać takie wnioski. Myślę, że w tym roku w lidze występuje kilka dobrych drużyn, tj. Essex, Malory czy Sheffield, które mają świetnych zawodników. Musimy skupiać się na swojej pracy i starać się każdego dnia być coraz lepsi, aby rywalizować z innymi na najwyższym możliwym poziomie.

-----

W nadchodzącym czasie klub ze stolicy Anglii skupi się na treningach i przygotowaniach do spotkań ligowych. Kolejny mecz londyńczycy rozegrają 20 października. Na wyjeździe podejmą drużynę Richmond Dockland. Natomiast pierwsze spotkanie we własnej hali drużyna ze stolicy rozegra 27 października o godzinie 16.00. Więcej informacji i bilety dostępne są na stronie: https://ibb-polonia-london-sheffield-hallam-tickets.eventbrite.co.uk. Do rozgrywek o Puchar Anglii stołeczny klub powróci 10 listopada. W domowej hali podopieczni Simona Luftusa zmierzą się z zawodnikami ONYX. Szczegółowe informacje pojawią się niebawem u nas, na klubowej stronie i w mediach społecznościowych klubu.


fot. sandsphotos.co.uk

IBB Polonia buduje markę
Najbardziej znany polonijny zespół siatkarski, IBB Polonia Londyn, pokazuje, że również na Wyspach może być to przedsięwzięcie profesjonalne i nie stroni od działań prowadzących go w tym kierunku. Wpływa to nawet na poczynania tutejszej federacji, Volleyball England, która wzorując się na Polonii, poświęciła mu specjalny artykuł.
Często nas biją
- Z kondycją polskiego boksu zawodowego jest troszeczkę gorzej – stwierdził niedawno ostatni polski medalista olimpijski w tej dyscyplinie (brąz w 1992 roku w Barcelonie) Wojciech Bartnik. Jest to delikatne stwierdzenie, bo w tym roku prawie wszyscy lali naszych. Niewielu może uznać go za udany.
__________________________________
__________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.