Sezonowi uważać na fiskusa

Niewiele czasu pozostało do złożenia zeznań podatkowych w Polsce za rok 2017. Dokładnie termin upływa w poniedziałek, 30 kwietnia.  Dla większości Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii nie ma on żadnego znaczenia, gdyż nie dotyczy tych, którzy na stałe mieszkają poza krajem. Nie brakuje jednak rodaków, którzy przebywają na Wyspach tymczasowo, angażują się do prac sezonowych, mają jakieś inne umowy z tutejszymi pracodawcami, ale ze swoich dochodów rozliczają się nad Wisłą.
Takie osoby - nie tylko tu, ale i w innych państwach Europy - muszą więc pamiętać o podatku za pracę w UK, czy ogólnie biorąc za pracę poza granicami kraju. Pozwoli im to uniknąć problemów z coraz bardziej pazernym rodzimym fiskusem.

Dotyczy to nie tylko dochodów z pracy, ale również jakichkolwiek innych, choćby z tytułu wynajmu nieruchomości, sprzedaży akcji, itp. Warto przy tym pamiętać o umowach międzypaństwowych o unikaniu podwójnego opodatkowania, np. pomiędzy Polską a Zjednoczonym Królestwem i wyszperać je gdzieś w sieci. Na pewno będzie to przydatne, bo choć w ogólnych zarysach są podobne, to zdarzają się niuanse zależne od polityki fiskalnej w poszczególnych krajach.

- Podatnicy, którzy osiągają dochody zagraniczne, powinni zwrócić szczególną uwagę na rozliczenie ich w Polsce. Dotyczy to osób, które są polskimi rezydentami podatkowymi. Jeżeli bowiem ktoś zmienił rezydencję podatkową, to siłą rzeczy dochodów zagranicznych w Polsce już nie opodatkowuje – mówi w rozmowie z Newseria Biznes Anna Misiak, doradca podatkowy, szef zespołu ds. podatków osobistych w Spółce Doradztwa Podatkowego MDDP.
Polskimi rezydentami podatkowymi są osoby mające w Polsce miejsce zamieszkania, czyli tzw. ośrodek interesów życiowych lub przebywają na terytorium kraju dłużej niż 183 dni w roku podatkowym. Muszą one rozliczyć w Polsce całość swoich przychodów, te krajowe i zagraniczne. Ten obowiązek nie obejmuje tych, którzy wyjechali na stałe mieszkają i pracują za granicą. Według Głównego Urzędu Statystycznego jest ich ponad 2,5 mln.

Dochodami zagranicznymi są również osiągane w inny sposób. Na giełdzie, z inwestycji w fundusze, z członkowstwa w radach nadzorczych i zarządów, oprocentowania rachunku bankowego. - Z dywidend, transakcji na pochodnych instrumentach finansowych, z papierów wartościowych, umorzenia sprzedaży jednostek uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych czy kapitałowych, forexy, bitcoiny – dopowiada doradca podatkowy w MDDP. Przypominając jeszcze, iż jeżeli od dochodów za granicą został już pobrany podatek, to dobrze jest, aby podatnik sprawdził, „czy i w jakiej wysokości jest uprawniony do tego, żeby w Polsce odliczyć podatek zagraniczny.”

- Bardzo często omyłkowy dla podatników jest fakt, że od tych samych dochodów osiąganych za granicą, w Polsce podatek jest pobierany przez bank albo fundusz, którego jednostki zakupiono. Tego samego rodzaju dochody osiągane za granicą muszą być jednak rozliczane przez samego podatnika. Musi je w kraju zadeklarować i sam skalkulować do opodatkowania ów dochód w Polsce – podkreśla Anna Misiak. Ale polskie przepisy przewidują też np. ulgę abolicyjną dla rozliczenia niektórych dochodów zagranicznych.

I lepiej o niczym nie zapomnieć w zeznaniu składanym przed rodzimym urzędem skarbowym. W Europie służby fiskalne powszechnie już wymieniają się informacjami o zagranicznych dochodach obywateli z wszelakich źródeł. - Te informacje z automatu docierają do polskich organów podatkowych – mówi Anna Misiak. Ich brak może bardzo drogo kosztować takiego nieroztropnego podatnika. Skarbówka jest teraz bezlitosna, niczym rekieter na targowisku i łupie taką osobę gdzie oraz tylko może.

Ach, jeszcze jedno. Jeśli dajmy na to ktoś wygrał coś w EuroMillions (czy w innych gra losowych i nie muszą to być pieniądzę, ale przykładowo samochód), to rozliczając się w Polsce musi oddać 10-procentową dolę urzędowi skarbowemu. Stosuje się przy tym umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania, ale ważną rzeczą jest, że może ona odrębnie regulować miejsca opodatkowania dochodów uzyskanych z tytułu takiej wygranej. Przeważnie jednak płaci się ów podatek w kraju zamieszkania zwycięzcy.
Newseria Biznes, (dan)
Comment Box is loading comments...

Nie - dla mostu przez Kanał

Kontrowersyjny brytyjski polityk, Boris Johnson, minister spraw zagranicznych i zwolennik Brexitu, zaproponował budowę mostu przez Kanał La Manche. Europejscy decydenci i koledzy z rządu powiedzieli jednak „nie”. W szerszym odbiorze – idea została wyśmiana...

EU jest be, forsa jest OK

Nigel Farage Unii Europejskiej bardzo nie lubi, ale groszem od niej pogardzi. Były lider UKiP zapowiedział ostatnio, że nie odrzuci emerytury z Parlamentu Europejskiego.

Polakom i psom wstęp wzbroniony

- słabe pocieszenie, że dzieciom też. W każdym bądź razie takie rasistowskie zastrzeżenie pojawiło się na ogrodzeniu jednego z gospodarstw rybnych w Oxfordshire. Właściciel nie chce poza tym u siebie żadnych przedstawicieli „bloku wschodniego”.

______________________

________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.