Scorsese jadł i po polsku

To świetny „chef”, choć nie jest polskim telewizyjnym celebrytą. Mimo tego Nestor Grojewski ma sporo wspólnego z ekranem - gotował m.in. dla Martina Scorsese i Leonardo DiCaprio. - Nie było żadnych grymasów i fochów. Praca z nimi to wspaniałe przeżycie – wspomina kucharz, który podczas pracy na planach amerykańskich filmów zdobył uznanie wielu hollywoodzkich gwiazd.
kucharz gwiazd

Jest on jednocześnie przykładem awansu Polaka zagranicą. Do Włoch przyjechał z rodziną w 1987 roku, w wieku 12 lat. Swój talent doskonalił we włoskich hotelach i restauracjach, ale ukończył też ze świetnym wynikiem szkołę gastronomiczno-hotelarską. Spore znaczenie  w jego karierze miało to, że 10 lat temu otworzył swój lokal Cru.dop na via Tuscolana 898. To wyjątkowe miejsce, nie tylko ze względu na położenie.
Jednak korzytsnym okazało się, że jego restauracja znajduje się niedaleko dzielnicy Cinecittà w Rzymie, gdzie często gościły ekipy filmowe z całego świata. Dzięki swoim wyjątkowym umiejętnościom kulinarnym dostał wiele propozycji pracy z tej branży. Już lata temu, podczas kręcenia filmu „Gangi Nowego Jorku” przez dziewięć miesięcy był osobistym kucharzem Martina Scorsese. Pracował też np. przy filmie "Utalentowany Pan Ripley".

Nestor Grojewski to polski kucharz, ale jego zainteresowania kulinarne wychodzą daleko poza nasze podwórko. Specjalizuje się w surowych mięsach, surowych rybach i owocach morza przygotowywanych na oczach gości. Jest oryginalny w tym, co robi, oraz doceniany przez klientów na całym świecie. Jednym z hitów menu jest surowy tuńczyk z bekonem.

– Uwielbiam gotować i przygotowywać potrawy dla moich klientów – niektórzy byli sławni. Gotowałem dla głów rządu włoskiego, robiłem catering w polskim pawilonie na EXPO w Mediolanie. Gotowałem też dla Martina Scorsese na planie „Gangów Nowego Jorku”, dla Leonarda DiCaprio, Cameron Diaz, Liama Neesona – mówi agencji Newseria Grojewski.

Z tych zleceń filmowych pozostało wiele ciekawych spostrzeżeń. Grojewski wspomina, że Martin Scorsese nie był kapryśny i nie stawiał dużych wymagań, ale potrafił docenić dobrą kuchnię. Najpierw jednak kucharz musiał przejść miesięczną próbę w jego domu i dopiero po zaliczonym teście reżyser zaprosił go do studia filmowego.

– Jadł wszystko, co ugotowałem. Dawałem moje propozycje i bardzo mu smakowały, nawet potrafił mi powiedzieć: „Pamiętasz tamtą rybę?” – „Dobrze, jeżeli jutro ją znajdę to będzie na stole”. Próbowałem przemycać coś polskiego. On nie przepadał za makaronami – mówi Nestor Grojewski.


Nestor Grojewski przyznaje, że zaskarbił sobie również podniebienie Leonardo DiCaprio. – Leonardo DiCaprio przychodził codziennie - opowiada kucharz. - Ukrywałem moje dania, żeby nie widział, bo on miał swojego kucharza, a ja robiłem inną kuchnię, nowatorską, z wieloma różnymi rzeczami na talerzach, połączenie gustów, smaków. Ale on zawsze to podglądał: „A może to byś mi przygotował?”, „A mogę ja to?” – dlaczego nie? To było bajeczne, nie codziennie przychodzi do kogoś Leonardo DiCaprio i mówi: „Cześć, jak u ciebie?”. Cokolwiek by się nie stało uśmiech na twarzy, wymiana paru zdań – rewelacja, bardzo miła osoba od A do Z .

Choć większość gwiazd dba o sylwetkę i pilnuje, co znajdzie się na ich talerzu, to nie są to diety restrykcyjne. Raczej jedzą wszystko, ale z umiarem.

– Cameron Diaz wbrew pozorom jadła bardzo normalnie, ale naprawdę dużo spalała. Trzeba zwrócić uwagę nato, że oni muszą utrzymywać swoją figurę, bardzo dużo ćwiczą, przynajmniej przy tym filmie codziennie poświęcali parę godzin na siłowni, to wszystko tam znikało. Bajka móc pracować z takimi osobami, tak życzliwymi i miłymi, bo ta współpraca to było coś wspaniałego – wspomina Nestor Grojewski.

Polski "chef" przyznaje, że taka współpraca to niezwykła przygoda i bardzo duże przeżycie. Wpasować się bowiem w gusta kulinarne światowych gwiazd to spore wyzwanie.

– Te gwiazdy, które poznałem, były prawdziwymi profesjonalistami, nie było żadnych grymasów, fochów, żadnych uwag do mojej kuchni. Szło jak po maśle, choć trzeba było być zawsze gotowym na planie, to było to przyjemne. Łączyłem przyjemne z pożytecznym – mówi Nestor Grojewski.

Lista gwiazd, dla których gotował Grojewski, jest bardzo długa. Są na niej m.in. takie nazwiska jak Daniel Day-Lewis, Cameron Diaz i Matt Damon.

Na podatwie Newseria, opr. CJ
INNE                                        
Polak z UK u Michelina!
Altrincham pod Manchesterem uważane jest za miejsce „posh”. Knajp w nim nie brak, ale jedyną, która dostała się na słynną listę Michelina na 2018 rok jest „Borage” prowadzone przez Mariusza Dobiesa wraz z narzeczoną Veroniką Janusovą.
Gra i trąbi grupa Kombi
- Z Grzegorzem Skawińskim bardzo dobrze się rozumiemy, nie tylko muzycznie - teirdzi Waldemar Tkaczyk. Basista m.nin. Kombi, z sentymentem wspomina początki znajomości ze Skawińskim.
Polski patriotyzm piwny

Polacy piją głównie piwa rodzimej produkcji. Statystyczny Polak pije 98 litrów piwa rocznie. Przede wszystkim są to krajowe produkty, bo import stanowi zaledwie 2 proc. Krajowe browary do produkcji wykorzystują w dużej mierze surowce z polskich upraw.

______________________


REKLAMA

________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.