KRYZYS W BRANŻY SAMOCHODOWEJ                

Tysiące na bruk


Jeżeli pracujecie w UK w branży motoryzacyjnej, to nie zazdrościmy. Parę dni temu ogłoszono, że Ford zamknie w 2020 r. swoją fabrykę silników w Bridgend. To nie pierwszy cios dla brytyjskiego przemysłu motoryzacyjnego. Winny jest Brexit, ale nie tylko. Zamykają się kolejne zakłady produkcyjne, tysiące ludzi traci pracę. Bywa, że w miejscowościach, w których dana fabryka była głównym pracodawcą.
fabryka forda
Szefowie Forda utrzymują, że ich decyzja nie jest bezpośrednio związana z wyjściem Zjednoczonego Królestwa z Unii. Z drugiej strony, już wcześniej narzekali, że Brexit bez umowy będzie miał katastrofalne skutki dla ich branży. Wiadomo też jednak, że we wszystkich oddziałach koncernu na świecie trwa restrukturyzacja. Mają one wkrótce działać jako jedna, ogólnoświatowa firma.
Podobnie wypowiadają się oficjele z innych marek. Tzn. że owszem, dochodzi do zmian ogólnych w branży, ale w tym przypadku Brexit „dolewa oliwy do ognia”.

Wiemy, że swoją fabrykę w Swindon zamknie Honda w 2021 roku. Już wcześniej dochodziło do czasowych zatrzymań produkcji. W oświadczeniu stwierdzono, że firma chce jak najlepiej przygotować się do potencjalnych „zakłóceń logistycznych i granicznych” po tym jak UK wyjdzie z Unii. Co prawda szykowano się na marzec, owa data przeszła – ale decyzja pozostała niezmieniona.
Nissan planował wybudować nową linię produkcyjną w Sunderland (X-Trail SUV), ale powstrzymał się od tego. Załodze wyjaśniono, że zachodzi potrzeba innych inwestycji związanych z nowymi przepisami dotyczącymi emisji spalin, do tego przewidywania dotyczące sprzedaży są niepomyślne, ale oczywiście Brexit również ma tu znaczenie.
Jaguar Land Rover należący do Tata Motors z Indii, poważnie redukuje zatrudnienie. W sumie odejdzie 4500 ludzi, większość w UK. Jak na razie pracownicy w Solihull, Wolverhampton i Castle Bromwich w West Midlands i Halewood w Merseyside doświadczyli krótszych przestojów.

REKLAMA
Do kwietnia produkcja samochodów w Wielkiej Brytanii spadła o połowę w stosunku do tego, co notowano przed rokiem. A to w znacznej mierze ze względu na przygotowania do oryginalnej daty Brexitu (29 marca) i związaną z tym niepewność co do wpływu owego posunięcia na przemysł. Jak pokazują dane Society of Motor Manufacturers and Traders, wyprodukowano 70971 pojazdów obecnie, zaś rok temu było to 127970.

Jednak producenci nie mijają się z prawdą, kiedy mówią i o innych ważkich powodach kryzysu. Od czasu skandalu związengo z ujawnieniem oszustw Volkswagena dotyczących emisji w 2015 r. zapotrzebowanie na pojazdy z silnikiem Diesela spadło o 30%.
Elektryfikacja i wprowadzanie nowych technnologii powoduje zmianę strategii u wielu producentów oraz poszukiwanie nowych komponentów oraz dążenie do redukcji innych kosztów. Samochody trzeba produkować tam, gdzie to się bardziej opłaca.

Pewnym pocieszeniem dla brytyjskiego rynku – choć nie dla tych już zwolnionych – są dane Rolls-Royce Motor Cars, które wykazują rekordową sprzedaż oraz zapowiedż, że produkcja po Brexicie nie zostanie gdziekolwiek przeniesiona.

No a do tego inni też nie mają łatwo. W światowym przemyśle motoryzacyjnym zwolniono (lb obiecano zwolnienie) 38000 zatrudnionych pomiędzy listopadem a majem br. Oczywiście zwolnienia brytyjskie stanowią znaczny procent tej wielkości.

JW
Comment Box is loading comments...
AKTUALNE              

Dobre, polskie prawo jazdy
Martwicie się co z waszymi polskimi prawami jazdy po Brexicie? Niepotrzebnie. Nie słuchajcie tych, którzy twierdzą, że trzeba je będzie wymienić.
Trochę sadzy nie zaszkodzi
Sezon grillowy już na dobre rozpoczęty. W UK przepisy niezbyt krępują amatorów jadła znad ognia, w niektórych rejonach można nawet grillować w przestrzeni publicznej - np. na plaży.
You talkin' to me?.. piekarzu
"Jimmy the Gent" powraca. Tym razem "Chłopcy z ferajny" zagięli parol na bajgle Warburtona w Bolton. Tak przynajmniej wynika ze słów ich wysłannika, Roberta de Niro. Przyjadą nowi ludzie, będą nowe porządki.

Żerują na wiernych

Nadzieja, że zniżki za bezszkodową jazdę obniżą koszt naszego ubezpieczenia może okazać się płonna. Ostatnio również oficjalne brytyjskie instytucje chroniące prawa konsumentów odkryły, że na tym rynku wcale nie opłaca się być wiernym klientem.

Analfabetyzm w Wielkiej Brytanii
Raporty z różnorakich badań dotyczących umiejętności czytania i pisania pośród obywateli UK są alarmujące. Aczkolwiek te twierdzące, że jeden na 5 to analfabeta są z pewnością przesadzone, to już mówiące, że jeden na dziesięciu ma problemy – są bliższe prawdy.

Układu może nie być

Nawet traktat z USA nie zrekompensuje strat powstałych na skutek rozwodu z Unią Europejską.W dodatku okazało się, że handlowego bratania się z Amerykanami nie chcą też sami Brytyjczycy. A ostatnio Donald Trump stwierdził, że umowa brexitowa Theresy May uniemożliwi taki układ. 


REKLAMA

________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest



Stwórz darmową stronę używając Yola.