WISŁA KRAKÓW                                                    

Los Wisły wciąż niepewny

Wisła Kraków, jeden z najbardziej utytułowanych klubów piłkarskich w Polsce, wciąż nie jest pewny przyszłości.
Niedawno był bardzo bliski upadku. Klub jest poważnie zadłużony, piłkarze nieopłaceni, choć walczą z powodzeniem w lidze. Z kupna Wisły zrezygnowała grupa krakowskich biznesmenów, dla której dług był nie do udźwignięcia. Ostatnio ogłoszono jednak, że Wisłę przejmują bogate podmioty z zagranicy, ale sprawa jest niejasna, a na pieniądze trzeba poczekać.
kryzys przy reymonta
Tylko Górnik Zabrze i Ruch Chorzów mają więcej mistrzostw Polski od Wisły. Górnik może pochwalić się też udziałem w finale Pucharu Zdobywców Pucharów. Nikt jednak w Polsce tak spektakularnie nie ogrywał renomowanych drużyn europejskich, nikt nie pokonał Barcelony, a tylko dużo mniej utytułowana Cracovia istnieje tyle lat (od 1906 roku).
Mało który klub polski jest też tak znany w Europie, a może i na świecie. Tylko kilka drużyn potrafi zgromadzić na trybunach i przed telewizorami tylu kibiców, co Wisła.

Jednak niewiele jest też klubów rządzonych przez kibiców. W tym – pseudokibiców. A w Wiśle, po przekształceniach własnościowych ostatnich lat, tak jest. Władza ludu. A co pasuje ludowi, wiedzą najlepiej ci, którzy ten lud prowadzą. Widać to i w Rzeczpospolitej i w Zjednoczonym Królestwie.

Sportowa Spółka Akcyjna (piłkarze) jest własnością Towarzystwa Sportowego Wisła. W nim zaś formalnie najwięcej do powiedzenia ma walne zgromadzenie. W tymże większość potrafi zdobyć sekcja „Trenuj Sporty Walki”, w której ćwiczą m.in. członkowie bojówki „Sharks”.
Efektem nie tak przecież długich rządów ludzi z TSW jest ogromne zadłużenie. Niektórzy oceniają różne jego segmenty (w tym tzw. dług wewnętrzny – wobec TSW) na 80 mln złotych. Różnym podmiotom zewnętrznym SSA zalega łącznie ok. 30 mln, ale część tego długu jest zabezpieczona wpływami z praw telewizyjnych. Do spłaty wobec tego pozostaje według sport.pl 22 mln 600 tys. zł. Niejasnym jest jak do tego zadłużenia doszło. Wiadomo o samobójczej polityce personalnej, zatrudnianiu nowych trenerów, kiedy starym trzeba było jeszcze płacić; utrzymywaniu za dużej kadry. Ale to chyba nie wszystko. Twitter aż huczy nt. tego, że pieniądze „ulatniały” się z klubu bokiem.
Z częścią tej sumy trzeba się spieszyć. Piłkarzom i trenerom, którzy czekają na swoje już kilka miesięcy, trzeba by już zapłacić 6 mln zł (a wkrótce skończy się grudzień i będzie to 7 mln). Inaczej – lada moment mogą odejść. Później nadejdą koszta licencyjne. Aby uzyskać licencję na grę trzeba też np. wyczyścić zaległości wobec ZUS i Urzędu Skarbowego.

Jeszcze parę dni temu przejęcie Wisły rozważali krakowscy biznesmeni Wojciech Kwiecień i Wiesław Włodarski oraz firmy Antrans i Dasta Invest. Ostatecznie zdecydowali, że nie przejmą dramatycznie zadłużonego klubu. Powodem miałyby być wyniki pośpiesznego audytu w klubie, ale przede wszystkim „konieczność natychmiastowego przeznaczenia bardzo wysokich kwot, aby klub mógł pozytywnie przejść proces licencyjny, co w tak krótkim czasie jest dla współpracujących podmiotów wyzwaniem przekraczającym ich możliwości”. 
wisla barcelona
Wisła z Barceloną.
Po rezygnacji potencjalnych inwestorów, w Płocku zagrali piłkarze Wisły, którzy jeszcze parę godzin przed tym meczem spodziewali się, że zobaczą w końcu jakieś pieniądze. Można było spodziewać się, że rozczarowani – odpuszczą. Trudno byłoby ich winić. Jednak krakowscy piłkarze – jak twierdzi zdobywca dwóch goli Zdenek Ondraszek – postanowili „jeszcze na 90 minut zapomnieć o tym wszystkim” i pokonali imienniczkę z Płocka 2-1. 
No i wreszcie wybuchła bomba. Wisłę przejmują zagraniczne koncerny, które zainwestują w nią 130 mln złotych! Klub ogłosił, że "18 grudnia doszło do spotkania przedstawicieli Towarzystwa Sportowego Wisła Kraków z luksembursko-brytyjskim konsorcjum funduszy inwestycyjnych, podczas którego podpisano warunkową umowę sprzedaży 100 procent akcji Wisły Kraków SA. Szczegóły umowy są objęte ścisłą klauzulą poufności. Uprawomocnienie umowy nastąpi w najbliższych dniach".
Dokumenty miano podpisać w 
Zurychu, zaś ci, którzy kupili Wisłę to firmy Noble Capital Partners (Wielka Brytania) i Alalega (Kambodża, ale zarejestrowana w Luksemburgu). Podział akcji to 40/60%. Sprzedaż (za 1 euro) ma być aktualna jednak dopiero, gdy nowi inwestorzy przeleją na konto klubu 12,2 mln zł, które pokryje zadłużenie licencyjne. Ma to nastąpić do 28 grudnia br. W kolejce będą czekać kolejne wierzytelności klubu, czyli 27-28 mln zł. W sumie ciągu roku na rzecz krakowskiego klubu ma być przekazane 130 mln zł. Byłaby to największa inwestycja zagranicznego kapitału w polskim sporcie.

Trudno znaleźć wiele nt. obu podmiotów. Według przekazów medialnych i wieści wymienianych między kibicami, Alelega to fundusz specjalizujący się w budownictwie i finansach. Posiada udziały w kilku europejskich klubach. Jego bossem ma być niejaki Ly Vanna, który w marcu 2018 r. spotykał się z prezesem Genoa CFC Enrico Preziosim i zamierzał zainwestować w ten klub. Były też wieści, że właścicielem jest Kith Meng (Khmer, Chińczyk?), postać na poły legendarna, który emigrował jako dziecko podczas wojny i w Australii, a później w Kambodży doszedł od pucybuta do milionera...

Noble Capital Partner to brytyjski fundusz, któremu ma szefować Szwed Mats Uno Hartling. Problem w tym, że według oficjalnych źródeł brytyjskich (m.in. Companies House), ów człowiek zrezygnował z z dyrektorowania w październiku ubiegłego roku. Był zaangażowany jeszcze w trzy przedsięwzięcia biznesowe w tym kraju.
Zadzwoniliśmy też na numer Noble Capital Partners. Włącza się poczta głosowa Vodafone. Pod adresem, który dostarcza internet znajduje się obecnie (na parterze) sklep z cygarami, zaś w całym budynku w Mayfair działały 23 firmy - część z nich jest rozwiązana, część zawiesiła działalność.
Być może wytłumaczeniem jest fakt, że firma ma inny adres na swojej stronie internetowej (i nie stać jej na uaktualnienie?), a inny na stronach rządowych. Według tychże miałaby znaleźć się w jakiejś lokalizacji w West Midlands - pod którym to adresem działa lub ostanio działało... 132 podmioty biznesowe. Wśród nich NCP, która ma posiadać 33862 funty w aktywach netto, obrotu rocznego nie podano.

Poza tym ani Matsa Hartlinga ani Alalegi nie można znaeźć w zbyt wielu poważnych źródłach. Najczęściej pojawiają się obecnie wielokrotnie powielane wieści w polskich serwisach. 

Słyszymy m.in. wieści jakoby "koncerny, które przejęły jeden z najbardziej zasłużonych polskich klubów specjalizują się w restrukturyzacji przedsiębiorstw i działają w wielu krajach."  Trudno je jak widać potwierdzić. Poczekamy na przelew.
Comment Box is loading comments...
INNE                                                 

Nie chcą oddawać Bielika
Utalentowany polski obrońca Krystian Bielik poczyna sobie znakomicie w londyńskim Charlton. Stąd niektórzy wątpią, czy Arsenal, skąd został wypożyczony, potrzyma go tam dłużej.
Waleczny "Sokół" w York Hall
Bardzo dobrze spisał się podczas kolejnego występu na bokserskim ringu polski zawodnik, Kamil Sokołowski, który podczas gali w londyńskim York Hall odniósł szóste zwycięstwo w tej dyscyplinie. To zawodnik wszechstronny, który... na niejednym ringu pokazuje, na co go stać.

Wygrali wszystko

Siatkarze IBB Polonii Londyn na koniec roku na wyjeździe pokonali Newcastle Staffs 3:0 (19, 25, 21). Londyńczycy, jak do tej pory, mogą pochwalić się świetnym wynikiem – na osiem rozegranych w lidze spotkań zanotowali osiem zwycięstw. 

"Polska zabójczyni" w klatce MMA
Karolina Wójcik z Krakowa pochodzi z Krakowa, a mieszka obecnie w Preston.
 24-latka zaczyna odnosić pierwsze liczące się sukcesy międzynarodowe w Mieszanych Sztukach Walki. W Pretorii została mistrzynią jednej z najbardziej znaczących organizacji w tej dyscyplinie – EFC


              REKLAMA

________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.