Sześciu Polaków w żużlowej Premiership

Ruszają zmagania w brytyjskich ligach żużlowych. Pierwszy mecz w najwyższej z nich, Premiership, odbędzie się w czwartek, 29 marca. Aktualny mistrz, Swindon Robins, będzie podejmował Leicester Lions. Pojedzie w nim dwóch Polaków.
Nie ma wtym roku wielu naszych na brytyjskich torach, za to wszyscy zmagają się w tutejszej Premiership.
Tegoroczony sezon jednak już się rozpoczął, choć z pewnym opóźnieniem, gdyż ze względu na nienajlepszą pogodę odwołany został turniej Ben Fund Bonanza (zdarzyło się to pierwszy raz) na East of England Showground w Peterborough, który miał odbyć się 18 marca. Jednak nazajutrz można było już jeździć na National Speedway Stadium w Manchesterze i w pierwszym spotkaniu o Charity Shield miejscowi Belle Vue Aces pokonali Swindon 48-42. Ale w rewanżu lepszy okazał się mistrz (52-38) i to jemu przypadło pierwsze trofeum nowego sezonu.

W obu drużynach zaprezentowali się nasi żużlowcy. W ekipie z Manchesteru ma w tym roku jeździć Damian Dróżdż – w kraju reprezentujący Spartę Wrocław – który kilka dni po wspomnianych startach potłukł się podczas turnieju 90-lecia Belle Vue. Z kolei Tobiasz Musielak (Włókniarz Częstochowa) po udanych poprzednich rozgrywkach pozostał zawodnikiem Swindon.

Niewielu jednak Polaków pojawi się w tym sezonie ligowym na Wyspach, choć wszyscy w Premiership. Żadnego nie ma w Championship i w National League. Podobnie w ligach juniorskich, a przecież było kilku młodzieńców rodem znad Wisły, którzy starali się poznać tutaj tajniki żużla.
Z plastronem Lwów będzie jeździł Krystian Pieszczek (w rodzimej Ekstralidze w GKM Grudziądz). Dla dwóch naszych jeźdźców znalazło się z kolei miejsce w Poole Pirates. Są to dobrze znający już tutejsze tory, mimo młodego wieku, Kacper Woryna i Mateusz Szczepaniak. Obaj są w kraju zawodnikami pierwszoligowego (drugi poziom rozgrywek) ROW Rybnik. Pewnym zaskoczeniem jest tu obecność Szczepaniaka, którego nikt nie chciał w Ekstralidze, chociaż ubiegły rok był dla niego najlepszy w karierze. Świetnie prezentował się w krakowskiej Speedway Wandzie i podczas zagranicznych występów. Znany z występów w Wielkiej Brytanii oraz dobrze sobie tu radzący Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) został tym razem zawodnikiem Rye House Rockets z Hertfordshire. I na wymienionych kończy się lista polskich żużlowców w brytyjskich ligach.

Jak widać nie ma żadnej naszej gwiazdy, zwłaszcza, jeśli chodzi o uczestników Grand Prix. Cóż, starty w Zjednoczonym Królestwie nie są obecnie zbyt atrakcyjne, szczególnie, jeśli chodzi o finanse. Więcej zarobi się w Polsce czy też w innych, bliżej niej leżących krajach.

(dan)
INNE                         

Często nas biją
- Z kondycją polskiego boksu zawodowego jest troszeczkę gorzej – stwierdził niedawno ostatni polski medalista olimpijski w tej dyscyplinie (brąz w 1992 roku w Barcelonie) Wojciech Bartnik. Jest to delikatne stwierdzenie, bo w tym roku prawie wszyscy lali naszych. Niewielu może uznać go za udany.
Artur Szpilka wraca na ring
To pewne, ale szczegółów na razie brak. - Szykuję się na kwiecień, maj. Może Ameryka, Anglia lub Polska” - mówi. Wraca po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją ręki.
IBB Polonia buduje markę
Najbardziej znany polonijny zespół siatkarski, IBB Polonia Londyn, pokazuje, że również na Wyspach może być to przedsięwzięcie profesjonalne i nie stroni od działań prowadzących go w tym kierunku. Wpływa to nawet na poczynania tutejszej federacji, Volleyball England, która wzorując się na Polonii, poświęciła mu specjalny artykuł.
Polacy w Birmingham biją Amerykanów
 Podczas Lekkoatletycznych Halowych Mistrzostw Świata w Birmingham nasi brylowali, ustanawiając m.in. nowy rekord świata w sztafecie 4x400 m mężczyzn. W klasyfikacji medalowej wyprzedziły nas tylko Stany i Etiopia. W pobitym polu pozostali m.in. gospodarze.

REKLAMA
________________________________________________________________________________________________________________________
©Media&Net Invest

Stwórz darmową stronę używając Yola.